Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla homofobow. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla homofobow. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Freeheld




                                                               Freeheld - Jede Liebe ist gleich

Reżyseria: Peter Sollet, scenariusz: Ron Nyswaner ("Philadelphia").

Muzyka: Hans Zimmer

W rolach głównych występują: Julianne Moore, Ellen Page, Steve Carell, Michael Shannon, Luke Grimes, Gabriel Luna.

Film miał premierę już w ubiegłym roku, ja mogłam go obejrzeć w kinie studyjnym w Hamburgu. Niewiele się o tym filmie mówiło – właściwie temat już przebrzmiał, przynajmniej w Stanach Zjednoczonych, np.  w New Jersay, gdzie rozgrywa się akcja filmu, a gdzie już od trzech lat problem małżeństw homoseksualnych i sprawa dziedziczenia po zmarłym partnerze nie stanowią problemu, bo małżeństwa można zawierać, a dziedziczenie po zmarłym jest oczywiste.

Ale nie w Niemczech i nie w Polsce. Dlatego warto film rozpowszechniać w tych krajach, by ich społeczeństwa wreszcie zrozumiały rzeczywistość, pojęly wreszcie, że każda miłość jest równa. Właśnie o tę równość walczą w filmie główne bohaterki, gdy  jednej z nich lekarze stawiają diagnozę o zaawansowanym raku płuc. Umierająca nie chce wcale wiele. Jest policjantką, 20 lat pracowała, by innym żyło się bezpiecznie, i chce tylko, by jej partnerka otrzymywała po jej śmierci rentę, jak to jest w przypadku par heteroseksualnych.

Film oparty jest na prawdziwych faktach. A ja przy okazji „google’nęłam” na mapę i kraje, gdzie TAKA milość jest sprawą normalną i prawnie zalegalizowaną:

Holandia (była pierwsza, od 2001 r.), Belgia, Dania, Hiszpania  (niby taka zacofana, a jednak), Irlandia (niby taka katolicka), Wielka Brytania, Portugalia, Norwegia, Szwecja, Islandia, Meksyk, Brazylia, Argentyna, Urugwaj, Nowa Zelandia, RPA – to są kraje, gdzie pary homoseksualne mogą zawierać związek małżeński.

A my? I tu w Niemczech i tam w Polsce: zacofanie, głębokie średniowiecze, homofobia i nienawiść. Bardziej w Polsce niż w Niemczech,  bo w Niemczech można przynajmniej zarejestrować partnerstwo.

Polecam wszystkim homofobom, aby umysł ich się rozjaśnił.

Film dobry. ****













poniedziałek, 18 stycznia 2016

Carol


                                                    


Piękny film o miłości - polecam!


Film na podstawie biograficznej powieści amerykańskiej autorki Patrycji Highsmith pt. "The Price of Salt", którą pisała pod pseudonimem Clair Morgan.
****

                                                       

Carol - rozwiedziona, uwikłana w spór o opiekę rodzicielską nad małą córeczką, zakochuje się w młodej ekspedientce. Reżyser Todd Hayens opowiada o lesbisjskiej miłości w latach pięćdziesiątych, w których nie ma miejsca na taką miłość - ze wspaniałą Cate Blanchett, która czaruje swoją osobowością i stwarza wspanialą atmosferę w filmie. Również doskonała jest młoda Roony Mara (ur. 17 kwietnia 1985).




Reżyseria: Tedd Hayens


W rolach głównych: Cate Blanchett, Rooney Mara, Kyle Chandler, Jake Lacy, Sarah Paulson, John Magaro, Cory Michael Smtih.



 
                                              
 
 

wtorek, 12 stycznia 2016

The Danish Girl

                    


                                                           Dziewczyna z portretu


Reżyseria: Tom Hooper, scenariusz: Lucinda Coxon, muzyka: Alexander Desplat,
w roli Einera Wegenera: Eddie Redmayne,
- jego żony Gerdy: Alicia Vikander, - przyjaciela Hansa: Matthias Schoenaerts,
- profesora i lekarza: Sebastian Koch.
Film bazuje na noweli amerykańskiego pisarza Toma Hoopera "The Danish Girl", która opowiada historię pierwszej transseksualnej malarki duńskiej Lili Elbe.


Einer Wegener jest duńskim pejzażystą i ilustratorem, jego żona zaś Gerda zyskuje sławę, malując serię erotycznych obrazów. W filmie stanowią zgraną parę małżeńską, prowadzą w latach dwudziestych w Kopenhadze niespokojne, pełne wydarzeń życie artystów - dużo malują, są szczęśliwi.
Pewnego dnia Gerda prosi męża o pozowanie do portretu, ponieważ jej model nie stawił się akurat tego dnia. Einer po przebraniu w kobiece sukienki świetnie spełnia rolę modela - obraz Gerdy zyskuje sławę. Imitacja jest tak udana, że Gerda nadaje mężowi imię Lili. Nie przeczuwa, że ten coraz częściej z lubością przebiera się w kobiece fatałaszki, wychodzi nawet na ulicę przebrany za kobietę i nawiązuje jako Lili kontakty z mężczyznami. Wystudiowane gesty kobiece sa perfekcjyne, imitacja celująca, a ponadto duchowe samopoczucie jest na tyle kobiece, że Einer chce pozostać w kobiecej duszy na stałe i postanawia poddać swoje ciało transseksualnej operacji. Operacja jest wielce ryzykowna, mimo tego Einer podejmuje decyzję i staje się w latach trzydziestych pierwszym meżczyzną, który zmienia płeć. *****