Porozmawiajmy o kinie...
Zapraszam do dyskusji, podzielenia się wrażeniami z obejrzanych filmów, krytyką i rekomendacjami. Moim gościom życzę miłej lektury.
Reż. Marion Vernoux, w rolach głównych Fanny Ardant i Laurent Lafitte.
Les beaux jours / Die schönen Tage / Piękne dni (2013)
Córki fundują matce-emerytce kartę do klubu dla seniorów, aby rozwiązała problem codziennej nudy i monotonii na emeryturze. Les beaux jours - to właśnie ten klub, w którym atrakcyjna mama, absolutnie niezainteresowana lepieniem garnków czy kursami tańca i degustacji win, poznaje instruktora od komputerów. Podrywacz jest w wieku jej córek, ale nie stanowi to żadnej przeszkody, by stać się znowu podlotkiem i bawić się, i cieszyć się przygodą. Przyjemnie jest popatrzeć na ten romans, na piękną byłą dentystkę, która rozkwita pod wpływem zainteresowania, a przede wszystkim pożądania młodego przystojniaka. Nikomu nie jest z tego powodu przykro, kochają, bo mają na to ochotę. Fanny Ardant jest pociągająca, piękna - mimo "podeszłego wieku" ciągle bardzo atrakcyjna. Polecam film na podreperowanie humoru wszystkim babciom po sześćdziesiątce. ***
Good-Feel-Movie dla emigrantów z Portugalii, którzy powracają a casa portuguesa -
reż. Ruben Alves (dziecko portugalskich emigrantów), w rolach głównych: Rita Blanco, Joaquim de Almeida, Barbara Cabrita, Alex Alves Pereira, Roland Giraud, Chantal Rauby, Lannick Gautry, Maria Vieira. Po niemiecku "Portugal, mon amour", po polsku być może: "Złota klatka".
Rodzina Ribeiro jest zintegrowaną portugalską rodziną we Francji i wiedzie spokojne mieszczańskie życie od 30 lat w Paryżu, gdy nagły spadek krewnego w Portugalii wywraca ich życie do góry nogami. Postanawiają wrócić do starej ojczyzny.
Sympatyczna, pełna ciepłych uczuć komedia francuska - polecam w letni wieczór.***